uch-och. no po prostu uch-och.
dlatego nie nazywam moich Par ‘klientami’. bo zdarza mi się (uch-och) tak jakby… zakochiwać w ludziach, których fotografuję :) czy mogę ich nazywać klientami? nieee :) to po prostu… my kind of people :)
i mam szczęście, bo właśnie tacy ludzie do mnie trafiają :) rok w rok :)
- – -
suknia - Rembo Styling
wizaż – Kinga Szewczyk
fryzura – Ola Naduk [obieramy kierunek na salon Domoslawski Frisor :)]
ceremonia – Pałac Ślubów, Warszawa
cocktail party – tarasy Zamku Królewskiego
przyjęcie weselne – restauracja Magdy Gessler „Krokodyl„, Stare Miasto, Warszawa
oprawa muzyczna – Marek Sierocki
kwiaty – Kwiatowe Atelier
- – -
przed Państwem – Nat King Cole oraz Danka i Grześ :)































































































































































































































































































10 comments